Listy Miłosne Etgara Kereta
Wydawnictwo Prószyński i S-ka wydało zbiór listów miłosnych wielu bardzo poczytnych pisarzy światowych. Wśród nich znalazł się również Etgar Keret. Książka pod tytułem “42 Listy Miłosne” jest już dostępna w księgarniach.
Joshua Knelman i Rosalind Porter poprosili najbardziej uznanych współczesnych autorów o zbadanie siły i możliwości klasycznego – a jednak zaniedbywanego – gatunku: listu miłosnego. Wytyczne były proste. Każdy tekst musiał być adresowany do kogoś (lub czegoś) i odnosić się do miłości. W ten sposób – z kolażu stylów i nastrojów – powstał niezwykły zbiór nowej prozy, przypominający jak kuszące mogą być słowa.
Co też stało się z listem miłosnym? Czy zdawkowe kartki, e-maile i SMS-y całkowicie zastąpiły tę romantyczną formę okazywania uczuć? Czy słowo pisane straciło swój urok w epoce cyfrowej obsesji i błyskawicznych randek? Jak kuszące mogą być słowa? I jak wygląda miłość w XXI wieku?
Fragment:
Kochanie,
Zacznijmy ten list, to preludium do spotkania, oficjalnie, jako wyznanie, w staromodny sposób: kocham cię. Ty mnie nie znasz (chociaż widziałaś mnie, uśmiechałaś się do mnie, wkładałaś mi monety w dłoń). Ja cię znam (chociaż nie tak dobrze, jak bym chciał. Chcę być tam, kiedy twoje oczy zamrugają i otworzą się rano, i zobaczysz mnie, i uśmiechniesz się. Chyba byłby to wystarczający raj?). A więc rzeczywiście wyznaję ci teraz miłość, długopisem przyłożonym do papieru. Wyznaję to znów: kocham cię.
Neil Gaiman
